Składka od nadawców VOD na rzecz polskiej kinematografii
ZAPA / SFP   28.04.2020

Dzięki staraniom Wicepremiera, Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego prof. Piotra Glińskiego udało się włączyć do opracowywanej aktualizacji tarczy antykryzysowej od dawna oczekiwane przez środowisko filmowe zapisy, dotyczące składki 1,5% przychodu pobieranej od nadawców audiowizualnych usług medialnych na żądanie.

Zobacz również

Ta oczekiwana i konieczna zmiana była możliwa dzięki konsensusowi środowiska, który był reakcją na kryzys polskiej kinematografii spowodowany bieżącą sytuacją epidemiologiczną. Ponadto jest to odpowiedź na wyzwania stawiane przez rozwój technologiczny na rynku audiowizualnym.

Składka 1,5% przychodu pobierana od nadawców VOD nie jest podatkiem cyfrowym. To składka wpłacana do Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, wchodząca w pulę środków, które są rozdysponowywane na przedsięwzięcia z zakresu kinematografii, czyli np. na produkcję filmów, organizację festiwali i innych wydarzeń filmowych. Nie obciąża ona użytkownika końcowego, jakim jest widz portalu, ale podmiot, który świadczy usługę VOD. Obecnie analogiczną opłatę wnoszą m.in. nadawcy telewizyjni, właściciele kin, dystrybutorzy, czyli podmioty, które czerpią przychody z eksploatacji dorobku polskiej kinematografii.

***

Powyżej oficjalny komunikat PISF-u. Ze swej strony chciałbym dorzucić, że jest to nasz postulat, który zgłaszaliśmy od dłuższego czasu, jest to zarazem wdrożenie do polskiego systemu prawnego dyrektywy audiowizualnej, której termin wdrożenia wyznaczony przez Unię i tak upływa we wrześniu tego roku. Teraz czas na implementację kolejnej dyrektywy, zapewniającej twórcom dochody proporcjonalne z eksploatacji ich utworów w Internecie. Termin wdrożenia tej dyrektywy mija w przyszłym roku.
 
Podobno przeciw tym rozwiązaniom buntują się właściciele platform VOD. Chcieliby korzystać za darmo z repertuaru filmowego i czerpać zyski ponosząc znikome koszty, bo przecież nie zatrudniają takiej ilości ludzi, nie płacą czynszu, tak jak kina, a koszt utrzymania platformy cyfrowej jest nieporównywalnie mniejszy od wszystkich innych form dystrybucji.
 
W dobie pandemii, kiedy kina są zamknięte, a ludzie siedzą w domach, platformy VOD przeżywają prawdziwy boom, ich dochody wzrosły znacznie i ta tendencja zapewne utrzyma się długo, bo widzowie przyzwyczają się do tej formy oglądania filmów i nie wrócą już tak tłumnie do kin.
 
Postawa operatorów VOD może budzić niesmak, bo jest głęboko niemoralna i sprzeczna z wszelkimi zasadami etyki, sprzeczna z prawem europejskim i ze zwyczajnym zdrowym rozsądkiem.
 
Mam nadzieję, że chociaż spróbują to zrozumieć i opamiętają się w swojej chciwości. A może biskupi spróbują im wytłumaczyć, że to nie po chrześcijańsku, żeby czerpać zyski z cudzej pracy nie ponosząc kosztów?


Jacek Bromski
Prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich 

Scroll